Hm ... co by tu dziś napisać? Jaką notkę?
Może zacznę od początku :P
Rano uczyłam się troszkę geografii, bo dowiedziałam się, że po mojej 2tyg. chorobie od razu jak przyjdę do szkoły - w środę - mam pisać sprawdzian. No cóż. Taka szkoła, taka oświata - nieraz ręce opadają.
Następnie szkolenie psa - codziennie dwie sesje po 15 minutek.
Chwila wolnego i jechałam z babcią po mamę do pracy. Gdy ją odebraliśmy to udaliśmy się do Castoramy, Ikei i Agaty Meble. Pooglądaliśmy, pokupowaliśmy, pojadłyśmy :D
Wróciliśmy do domciu; odpaliłam laptopa i przeglądałam licea i technika.
Czekałam na telefon od swojej moderatorki/animatorki z oazy - Asia.
Gdyż dziś ulicami mojej dzielnicy szła Droga Krzyżowa, niestety nie mogłam w niej uczestniczyć, ponieważ po chorobie boję się tak długiego spędzania czasu na dworze.
Asia miała do mnie zadzwonić kiedy będą kierować się ku salką katechetycznym, ponieważ co piątek o godzinie 18.00 spotykamy się na oazie.
Co to jest oaza ?
Oaza to Ruch Światło-Życie, którego założycielem był ks. Franciszek Blachnicki.
A w szczególności oaza to wspólnota, oaza to ludzie, dzięki którym moje życie nabiera sensu, ludzie bez których nie wyobrażam sobie życia, ludzie którzy są dla mnie jak rodzina.
Na oazę poszłam z głupoty - tak z głupoty, z ciekawości.
W tym roku przystępuję do sakrament bierzmowania. W domu katechetycznym mamy spotkania z animatorami - moją animatorką jest Asia. Pewnego dnia podczas spowiedzi rozmawiałam z księdzem i powiedział słowa "Aniołku, przyjdź w piątek na 18.00 na oazę. Spotyka się tam młodzież i zobaczysz Twoje życie się zmieni". Nie byłam co do tego przekonana. Na katechezie spytałam o to panią katechetkę, ona powiedziała mi, że jeśli będę chodziła na oazę to nie muszę chodzić na oddzielne spotkania dot. bierzmowania. Namówiłam przyjaciółkę. Poszłyśmy. Pamiętam byłam wtedy na wózku, ponieważ byłam po operacji stopy. Pamiętam, że byłyśmy bardzo spięte. Rozpoczęła się zabawa z żółwiem inwalidą, z naszym kochanym fioletowym żółwiem bez dwóch kończyn. Zabawa polega na tym, że każdy ( w kółku ) dostanie żółwia i mówi "To jest żółw inwalida dostałem/am go od ... " i ta osoba musi po kolei wymienić imiona a na koniec powiedzieć swoje, i powiedzieć co lubi, i co ją interesuje.
Wracając ...
Czekałam na telefon Asi - niestety się nie doczekałam.
Zadzwoniła natomiast moja przyjaciółka ( która nie chodzi na oazę ), że Kasia ( koleżanka z oazy ) powiedziała, że dziś nie ma spotkania, gdyż Droga Krzyżowa była długa i męcząca. Z planowanej 5 minutowej rozmowy przez telefon, rozmawiałyśmy godzinę i 16 minut. Gadałyśmy o wszystkim i niczym, najwięcej o szkole wyższej :D
Pod koniec rozmowy zadźwięczał dzwonek do furki. Patrzę ... Moja przyjaciółka ( ta z która poszłam na oazę ). Kochana przyszła mnie odwiedzić. Powiedziała, że tylko na chwilkę, bo z oazy siedzą w parku. Z chwili zrobiło się 30 min. Po czym dzwoni do niej telefon. Pytają się jej gdzie jest. To ja krzyczę, że u mnie. Za chwilę głos w telefonie "No to wbijamy". Niestety nie przyszli wszyscy, bo niektórzy mają swoje sprawy w domu. Ale przyszła Sylwia, Ola, Kamil. Było cudownie *.* uwielbiam takie spontany.
Poczułam się cudownie. Pamiętali o mnie. *.* oni są niesamowici, naprawdę nie wyobrażam sobie teraz życia bez nich.
Pogadaliśmy. Pośmialiśmy się. Powygłupialiśmy. Pojedliśmy. Popiliśmy - herbaty :D
Niestety czas biegnie nieubłaganie. Sylwia miała o 21.17 autobus. Musieliśmy się rozstać.
Oczywiście pięciominutowe przytulanie z każdym. Kocham te nasze przytulski *.* nikt takich nie ma jak my - są one wyjątkowe. To co czuję będąc z nimi, jest niemożliwe do opisania. Wystarczy mi, że pomyślę o nich to robi mi się lżej na duszy/sercu. Nie żałuję tego, że odważyłam się pójść na oazę. Bałam się tego, ale teraz wiem, że tak miało być. Gdyby nie oni, nie wiem co bym teraz robiła - kim bym była.
Oni sprawiają, że mój świat staje się lepszy, kolorowy, radosny, przepełniony miłością, nadzieją.
Kocham ich ♥
Sądzę, że na dziś się dość rozpisałam :D
Dobranoc. Dorzucę Wam jeszcze kilka zdjęć :D
| Haha ... moje pierwsze "Jabłko z gruszką" - rodzinny rysuneczek :D |
| Mój zmęczony piesio *.* |
| Y- yyyy |
| Nie wiem co napisac w tej notcke :P |
| Takie tam przed Agata Meble |
| Tak babuniu, śliczna jesteś :) |
PS. Zapomniała Wam jeszcze napisać, że 28 czerwca jadę na rekolekcje z oazy. Poziom 0. Może z kimś się będę widzieć ? :D Piszcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz