wtorek, 17 czerwca 2014

POWRÓT DO SZAREJ RZECZYWISTOŚCI

Smutek, smutek i jeszcze raz smutek. 
Niestety dzisiejszego dnia musiałam pożegnać moich ośrodkowych przyjaciół. Nadszedł dzień, którego nikt nigdy nie lubi, na który nikt nigdy nie czeka - powrót z Rusinowic do domu. 
Płacz, którego nie chciałam okazać, mimo to, że łzy same napływały mi do oczy, ostatni widok niektórych twarzy, przytulaski, pożegnania, uściski dłoni, modlitwa. 
"Jak góry jest miłość. Ma swoje szczyty i doliny" - słowa śp. ks. Damiana Kominka wypowiedziane 10 IX 2005r. podczas kazania na ślubie Grzegorza i Ani. 
Rusinowice otaczam wielką miłością - miłość ta osiąga szczyt podczas mojego przyjazdu, " Na szczytach jest pięknie. Na szczytach serce rośnie (...)", niestety z każdego szczytu przyjdzie nam kiedyś zejśc, musimy kierować się do doliny. Doliną tą w moim wypadku jest wyjazd, jest to opuszczenie miejsca, które kocham. "(...) doliny są człowiekowi potrzebne w życiu. Nawet bardzo. Kto wie, czy nie bardziej niż szczyty. Bez dolin przecież nie byłoby szczytów. Bez dolin nie widzielibyśmy, jak cudowny widok roztacza się z wysokości [...] W końcu wiemy też, że nie da się całego życia spędzić na szczytach. Dlatego na szycie można tylko bywać, wracać tam... (...)".
Wracam .... 
Wracam ...
Wracam ... w wspomnieniach każdego dnia
Wracam ... co 6 miesięcy na turnus
Jestem ... każdego dnia tam, nie ciałem lecz sercem.

Lecz mimo tego dnia, w którym każdy płacze ostatnimi czasy spotykały mnie tylko miłe rzeczy. 

W czwartek modlitwa na Jasnej Górze - czytanie intencji. 

W sobotę miałam zaszczyt przywitać wszystkich gości zebranych w Rusinowicach z okazji 20 - lecia poświęcenie Ośrodka, jak również z okazji odbywającej się konferencji naukowej. 

W niedzielę przyjechała do mnie przyjaciółka Dżesika - którą sądzę, że już znacie.
Spędziłyśmy wspaniały dzień. Mimo to, że nie pokazałam swoich łez podczas jej przyjazdu jak i odjazdu moje oczy były mokre - czułam to. Jesteśmy zbyt zżyte. Nie wiem jak to się stało. Jakoś ... po prostu ... z biegiem lat. 

W poniedziałek spotkał mnie kolejny zaszczyt : przywitanie księży Neoprezbiterów oraz złożenie im życzeń.
Wiecie co jest w tym najfajniejsze ? To, że są to nowi księża, otwarci, wyluzowani, radośni. Uwielbiają Ośrodek, a my uwielbiamy ich. Dali nam wspaniały koncert i kolejne wspomnienie warte zapamiętania.

Rusinowice to miejsce gdzie czuje się jak ryba w wodzie. Posiadam wiele możliwości do pokazania siebie. Tego co potrafię i pomimo tego, że potknie mi się noga to nikt nie będzie się śmiał, wytykał palcami. Robię tam to co kocham : witam, składam życzenia, prowadzę różne wydarzenia - pracuje z tekstem. Uwielbiam zabawę głosem, wczuwanie się w tekst. Dzięki temu miejscu, mogę robić to co lubię, mogę próbować i każdy będzie mnie wspierał w tym co robię. 

Dlatego kończąc tą notkę chciałabym podziękować wszystkim, wszystkim, których już kiedyś poznałam w Rusinowicach, jak i również tym, których spotkałam po raz pierwszy. Szczególnie chciałabym podziękować ks.dyrektorowi Franciszkowi Balionowi, dzięki któremu od 13 lat mogę należeć do rodziny ośrodkowej ; siostrze Oldze, dzięki której, każda msza, ważne wydarzenie, imprezy są przepełnione radością, uśmiechem, szczęściem; wszystkim pracownikom, dzięki którym Ośrodek może swobodnie funkcjonować i spełniać swoją najważniejszą funkcję pomocy innym; Martynce M. , Łukaszowi O. Madzi i Kasi B. pani Ani i panu Heńkowi B., Oli i pani Grażynie W. za wspaniałe towarzystwo i wspólnie spędzone chwile. 


Dzień spędzony z NIĄ - niedziela 
Madzia ^^ 
Dyskoteka z okazji Dnia Dziecka. 
Mistrz SELFI ^^ dzisiaj kolejny dzień razem - już w K-ce 

Taka tam ja przed pierwszą nocką w moim pokoiku po 3 tygodniowej przerwie

Będę tęsknic, ale wiem, że się spotkamy za niedługo ^^ czekajcie na mnie 


PS. Wszystkie cytaty pochodzą z książki pt. " Kazania i poezje - wybór 1998 - 2013 " zmarłego tragicznie śp. ks. Damiana Kominka - mojego idola, człowieka dzięki, któremu zaufałam Bogu, człowieka dzięki któremu wkroczyłam na drogę chrześcijaństwa. Książka została wydana przez ojca i brata ks. Damiana.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz