poniedziałek, 29 grudnia 2014

Mały gest, który może uratowac ludzkie życie ♥

Witam ! Proszę Was wszystkich o pomoc. Jak dobrze wiecie jestem niepełnosprawna i codzienna rehabilitacja, leczenie i sprzęt dużo kosztuje. Niestety nie jest nas na wszystko stac, ponieważ sytuacja rodzinna i budżetowa na to nie pozwala. Dlatego zwracamy się o pomoc do Was - do ludzi dobrego serca. Gdybyście mogli to przekażcie 1% podatku na moje konto lub darowiznę. Będę bardzo wdzięczna.

https://www.facebook.com/pomocweronisi?skip_nax_wizard=true&ref_type=bookmark mogę liczyc na Waszą pomoc. Błagam. To jest mały gest, ale bardzo ważny dla mnie.

 Pozdrawiam Weronika *** 

sobota, 29 listopada 2014

ŚWIĘTA, ŚWIĘTA JUŻ BLISKO ! ♥

Czujecie już tą świąteczną atmosferę? Ten rodzinny czas ? Ozdoby ? Choinkę ? Śnieg ? Prezenty ? Opłatek? Jedzenie ? 

Osobiście nie mogę się doczekac świąt, jest to dla mnie bardzo ważny czas, jest to najwspanialszy czas podczas całego roku. Biały puch wokoło, świecidełka, słodkie czapki, sanki, łyżwy, zapachy świec ...
Ach ! *.* na samą myśl serduszko się śmieje. 
Lecz mimo tego wszystkiego, jest to bardzo pracowity czas. Przygotowanie jasełek, wszystkich potraw, udekorowanie mieszkania, przygotowanie wszystko tak jak powinno wyglądac.
Jednak później spija się wszystkie te sukcesy. Wspaniały występ, pyszne jedzonko, ważne dla nas osoby, prezenty, czyściutko i nastrojowo. :) 
Czyż święta nie są czymś wspaniałym? 
Jednak ... niestety są osoby, które tych świat nie mogą tak spędzic. Są opuszczone, samotne, zaniedbane ... czy tak mają wyglądac święta ? Czas pojednania, radości ? Dlaczego ludzie odtrącają tych najbardziej potrzebujących? Dlaczego nie pokazują swojej ludzkiej strony ? Dlaczego mimo uszykowanego dodatkowego nakrycia, nie otworzą drzwi zabłąkanemu wędrowcowi ? 
Warto otworzyc...więc to zróbcie. Otwórzcie drzwi (swoje serce) dla innych. Dla tych, którzy nie mogą miec tego wszystkiego co wy. Ponieważ jest to wyjątkowy i magiczny czas, który zdarza się tylko i wyłącznie raz w roku .... 

Wracając .... byłam na świątecznych zakupach. Sklepy wyglądają naprawdę świetnie ! Robią piorunujące wrażenie. 



















Kisski i zdrowych, spokojnych i radosnych świat. 
Weronika *** 

poniedziałek, 20 października 2014

Ostatnio w moim życiu wiele się zmienia - coś jest, a nagle tego nie ma. Los stawia mnie przed decyzjami, zadaniami, trudnymi sprawami. Czuję, że powoli nie daję rady, czuję, że się wypalam, że może życie powoli traci ten blask, że płomień świeczki został wystawiony na wiatr i deszcz, że ciężko jest utrzymac ten 
płomień - on walczy, jest coraz słabszy, jeszcze nie wygasł, ale powoli ... powoli ... powoli .... 

Tak, niestety tak się ostatnio dzieje. Wiem, że mój blog jest bardziej optymistyczny, ale po każdej burzy kiedyś wychodzi słońce i pojawia się tęcza. Jest to kolejna próba - ciężka, ale nie sądzę, że niemożliwa do zrealizowania. Chociaż wydaje mi się, że jest beznadziejnie to przecież inni mogą mieć gorzej ... 
To jest tylko mały pagórek w porównaniu z niektórymi Mount Everestami. 

Chciałabym przeprosić za długa nieobecność. Dni mam zagonione, brak chwili wytchnienia. Od tygodnia choruje. Nie mam na nic siły, ochoty, a co najgorsze chęci - żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce.


Co się wydarzyło ?
Byłam na trzydniowej wycieczce integracyjnej w Ustroniu - było przesympatycznie. Wycieczki, zakupy, wspólny czas, zabawy, śpiewy, ognisko - naprawdę okres warty zapamiętania.
Potem tydzień chorowałam.
Następnie szkoła - kilka fajnych ocen. No i znowu choruje - w szkole więcej mnie nie ma niż jestem, mam tego dość. No cóż ...
Lecz jest to też czas aktywny i takiego mojego udzielania się dla innych.
Organizowanie odpustu - pieczenie ciast, sprzedaż książek.
Wywóz makulatury, "Dzieło Tysiąclecia", ognisko z Kamilem, 18-ste urodziny Kamila - jedna z najlepszych imprez w moim życiu, hahaha ... nasza mimika z Kamilem podczas Mszy Świętej, haha mina księdza.
Ah .. super czas. =)




A co przede mną ? 
W czwartek do szkoły po 1,5 tygodniowym L-4, w piątek wyjazd na rajd z profesorem z EDB, z soboty na niedziele nocka z Jess, 28.10 spotkanie w PPP, 3.11 pobieranie krwi, 7-9.11 rekolekcje w Brennej - z kim ? z tym ancymonkiem Kamilem : P - 10.11 urodziny mamy, potem zwariowane papiery i wyjazd 3.12 do Rusinowic i może jak się uda to od stycznia .... a to Wam powiem jak się uda ;D
Hm..co jeszcze ... WOŚP - zgłaszam się na wolontariat, potem ferie, 6.02 przyjazd Klaudii do mnie - mam nadzieję, że ją pamiętacie, byłam u niej w wakacje przez tydzień - 8.02 moje urodzinki no i 13.02 wyjazd Klaudii.
Hm .. tak mniej-więcej macie mój grafik przedstawiony na najbliższe 4 miesiące. Co z tego wyjdzie, nie wiem, ale będzie git. Aaaa i jadę jeszcze na rekolekcje 20-22.03 do Istebnej - do mojego kochanego miejsca <3

Troszkę się rozpisałam, o wszystkim i niczym. Mam nadzieję, że nie jesteście przesadnie zanudzeni.
Życzę Wam spokojnej nocki, może jutro też pojawi się jakiś post. Dobranoc :***




PS. Zapomniałam napisac, że zafarbowałam włoski :D

Weronika ***

niedziela, 14 września 2014

KONKURS

Witam Was serdecznie. 
Dzisiaj nie notka o mnie tylko o konkursie fotograficznym, w którym biorę udział. 
Konkurs nosi tytuł "Bo Śląskie to ....", polega na przesłaniu zdjęc z widniejącymi obrazami Śląska - Śląska, który znamy. O konkursie dowiedziałam się na WOKu i bardzo chętnie wzięłam w nim udział. 
Nie posiadam odpowiedniego sprzętu, ale sądzę, że zdjęcia w 100 % przedstawiają Śląsk. Bardzo proszę Was o głosy. Oto adres mojej pracy : http://obiektywnieslaskie.pl/fotoreportaz/1178/przeszlosc-i-terazniejszosc 


Pozdrawiam Weronika *** 

niedziela, 7 września 2014

BIERZMOWANIE i DW


"Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia" (Flp 4,13)

Jestem Olimpia - rycerz Pana Boga. Jestem nowym człowiekiem, napełnionym Duchem Świętym, Jego darami, łaską i wszystkim co najlepsze. Dzisiaj był dla mnie wielki dzień. Przyjęłam tak długo wyczekiwane bierzmowanie. Gdzie ? W Rusinowicach. Kolejny fakt na to, że marzenia się spełniają. Miałam to zaplanowane od 4 lat. I udało się. !
Było cudownie mimo to, że już wczoraj się bardzo stresowałam, trochę zapomniałam o stresie podczas meczu Finlandia - Niemcy w Katowickim Spodku na który zaprosił mnie Kamil (mój świadek do bierzmowania). A dziś ... od rana "zwariowane papiery". Pobudka o 5.30, wyjazd, potem przygotowanie, śmiech, stres i w końcu wyczekiwane bierzmowanie.
Potem powrót do domu, śmieszna sytuacja z telefonem Kamila - hahahaha dalej mnie to śmieszy, ale nie zdradzę Wam szczegółów - to jest nasza słodka tajemnica :P
Następnie obiad i .... DW czyli Dzień Wspólnoty. 4 000 ludzi. Kochani znajomi z rekolekcji, msza, te twarze. Ahhhh ! Cudownie. ! *.* ciężko jest mi to wszystko opisać słowami.
Jestem po prostu szczęśliwa - tak jestem szczęśliwa. ! =)




Mój prezent od Kamila - jeszcze zapakowany, bo żal było otwierać : ) 

Mały skrawek ludzi na DW <3
Mecz
 Pozdrawiam, ściskam, całuję. Weronika *** 


poniedziałek, 1 września 2014

Rok szkolny 2014/15

Taaak ! Wszyscy się cieszą. Szał jest, dupę urywa i staniki latają - wiem to tak nie idzie, 
ale "kto bogatemu zabroni?" hm ..? 
No tak dzisiaj ten dzień - 1 wrzesień. 
Idziemy do szkoły. Wielu z Was do całkiem nowej szkoły, zresztą tak samo jak ja. 
No własnie. Od dzisiaj jestem dumną licealistką, przed którą wiele smutnych jak i wesołych momentów.
Do jakiej szkoły poszłam, na jaki profil i takie tam .... 

A wiec poszłam do Liceum Ogólnokształcącego na profil - werble poproszę - HUMANISTYCZNO - ARTYSTYCZNY - taaaaaak ! 
Hahaha, proszę nie pytajcie dlaczego, bo sama nie wiem. Najbardziej urzekło mnie free Wi-Fi - tak chyba dlatego tak poszłam. 


Dobra , ok . Teraz już poważnie. 
Wybrałam tę szkołę z powodu możliwości wyboru rozszerzeń - wiecie nie takich standardowych, 
tylko mogę sobie pokombinować. Później doczytałam, że szkoła organizuje raz w miesiącu spotkania
 z psychologiem, jakieś zajęcia z zarządzania czasem itp. 
No i oczywiście to Wi-Fi o którym pisałam już wyżej. 

Jak wyglądał dzień. 
Była akademia, potem rozeszliśmy się do klas - przebywaliśmy ze sobą 2 godziny lekcyjne - zleciało bardzo szybko. Przyjemna atmosfera, cudowne osoby. Super. 

Nie chcę oczywiście zachwalać, bo przecież jeszcze wiele przede mną. Jutro będzie taki kulminacyjny moment jak wszyscy uczniowie będą w szkole, my będziemy latać po klasach, szukać i takie tam. 

Trzymajcie kciuki *** 

Aha i jeszcze mamy coś fajnego. 15-16-17 wrzesień jedziemy na wycieczkę integracyjną do Wisły - już się nie mogę doczekać :) 


Pozdrawiam Was  i życzę wytrwałość w szkole

Weronika *** 


PS. Ostatnio napisałam, że może uda mi się zrobic serię #BACKTOSCHOOL - niestety, za późno wróciłam z wakacji, weekend miałam zabookowany i zbytnio to nie wyszło. Przepraszam, może w przyszłym roku :) 

sobota, 30 sierpnia 2014

After holidays !

Tak, to już ten czas.
Czas żałoby, czas smutku, czas wspomnień i dumań, czas płaczu, braku sił, braku energii.
Tak kochani. Nasz wakacje umierają [*]

Tak wygląda dzisiaj moje przywitanie z Wami, przepraszam, że takie smutne, ale kto się nie smuci z powodu zbliżającego się 1 września ? Przepraszam Was za tak długą nieobecność, niemożliwe było pisanie bloga.
Co się u mnie zmieniło ? Hm ... jestem starsza ?
Heh , dzisiaj bez jakieś gadaniny, po prostu dodam kilka zdjęć, a jutro jeżeli mi się uda uruchomię serię #BACKTOSCHOOL. Co się tam znajdzie ? Moje zeszyty, przybory (jeszcze nie wszystkie, ale będziecie na bieżąco ).
A wracając do wakacji. Wczoraj wróciłam z mojego ostatniego wyjazdu. Wróciłam mega zmęczona. Nawet odmówiłam wizytę z Jess - miałyśmy zrobić dla Was coś mega ekstra, ale mój stan zdrowia na to nie pozwalał. Jechałam i jechałam i jechałam, ale po 5 godzinach dojechałam : )

No to ja Wam wrzucam już zdjęcia. Miłego oglądania.

Kupiłam sobie taką śliczną sukieneczkę na bierzmowanie *.* 

Mój kolega - wierzgający, ale wspaniały : ) 
Przystojniaczek *.* 


Bzyknięte oksy - takie cacko mi dawali na lampach : P 
"Jeśli w koszu z owo­cami od­najdą się dwa jabłka i będą przekonane, że są z jed­ne­go drze­wa, wte­dy rodzi się przy­jaźń. Jeśli w koszu z owo­cami od­najdą się dwie połówki jabłka i będą
prze­kona­ne, że są tym sa­mym jabłkiem, wte­dy rodzi się miłość." 










Pożegnajmy wakacje caaaałuśnie ! *.* 

                                                           Pozdrawiam. Weronika :***