Sama postanowiłam zrobić coś ze swoim życiem. Chcę zacząć od początku, chociaż wiem, że jest to niemożliwe - drugi raz się nie urodzę xD
Postaram się jednak zmienić swoje nastawienie do innych a co najważniejsze postaram się pokochać samą siebie.
Dzisiaj 25 cm moich włosów poszło się kochać. Zrzuciłam z siebie to co mnie przytłaczało. Skończyłam z tym co było. Z tym co się piętnowało.
Moje włosy symbolizowały ten trudny dla mnie czas. Przez ten cały rok rosły. Rosły i przypominały mi o tym co mnie w ostatnim czasie spotkało. W sekundzie to wszystko spadło na ziemię i opuściło raz na zawsze. Już nigdy nie powrócą te złe rzeczy. Zaczynam od początku. Od nowego poznania siebie. Teraz kolejny rok - mam nadzieję - będzie cudowny. A zapewne będę się starała, abym była
z siebie i innych dumna.
Za 11 miesięcy będę mieć 18 lat. Do tego czasu włosy sporo urosną i będą symbolem mojego zwycięstwa.
Weronika ***



