piątek, 13 marca 2015

Nowe włosy, nowy START

Człowiek potrzebuje czasami małego impulsu, żeby się zmienić - chociaż starać się zmienić.


Sama postanowiłam zrobić coś ze swoim życiem. Chcę zacząć od początku, chociaż wiem, że jest to niemożliwe - drugi raz się nie urodzę xD 
Postaram się jednak zmienić swoje nastawienie do innych a co najważniejsze postaram się pokochać samą siebie. 
Dzisiaj 25 cm moich włosów poszło się kochać. Zrzuciłam z siebie to co mnie przytłaczało. Skończyłam z tym co było. Z tym co się piętnowało. 
Moje włosy symbolizowały ten trudny dla mnie czas. Przez ten cały rok rosły. Rosły i przypominały mi o tym co mnie w ostatnim czasie spotkało. W sekundzie to wszystko spadło na ziemię i opuściło raz na zawsze. Już nigdy nie powrócą te złe rzeczy. Zaczynam od początku. Od nowego poznania siebie. Teraz kolejny rok - mam nadzieję - będzie cudowny. A zapewne będę się starała, abym była
 z siebie i innych dumna. 




Za 11 miesięcy będę mieć 18 lat. Do tego czasu włosy sporo urosną i będą symbolem mojego zwycięstwa. 

Weronika *** 

piątek, 6 marca 2015

black and white


Ostatnie rozważania nad usunięciem bloga nadal wypełniają moje myśli ...
... a może wystarczy go tylko zawiesić?
... może napisać, że do odwołania z tym koniec?
... może po prostu nie wpisywać w wyszukiwarkę "blogspot.com"

Tak naprawdę zagubiłam się.
Nie wiem w jakim kierunku zmierzam, gdzie ta droga mnie poprowadzi.
Coraz bardziej czuję, że nie jestem już pewna tego co będzie za dzień, za dwa, za rok, za 10 lat.
Ciągłe wybory i racjonalne podejście do życia sprawiają, że jest ciężko.
Dlaczego nasze dzieciństwo, beztroska, uśmiech tak szybko znikają z naszego życia i stają się historią - żywą historią ?
Czy tak trudno jest nam być szczęśliwymi ludźmi w tym świecie?
Czy to ten świat jest okrutny? A może my wszystko sobie komplikujemy?

..........................................
Od samego początku - jeżeli czytacie moje posty - mogliście zauważyć, że zawsze podchodziłam do życia z uśmiechem, dystansem do samej siebie. Lecz w życiu każdego człowieka przychodzi moment, w którym zaczyna się zastanawiać na samym sobą. Nad swoimi wadami, zaletami, działaniami ... Chyba u mnie właśnie nadszedł ten czas ... Cały czas staram odnaleźć siebie. 
Kim tak naprawdę JESTEM ? A może ta dziewczynka sprzed roku, która zaczęła pisać pozytywnego bloga, odeszła na zawsze. Może ona nie była prawdziwa. Może była ona nakryciem dla tej własciwej osoby. 
Wszystko zaczęło nabierać szaro-białych barw. Nie uciekając od tych kolorowych dni ... lecz więcej, znacznie więcej pojawia się tych ze łzami, samotnością, dołującą muzyką. 
Każda godzina, minuta, sekunda zaczynają nie mieć głębszego znaczenia, a jak go nabierają to są naznaczone bólem, cierpieniem, smutkiem.
............................................
Gdzie się podziała TAMTA WERONIKA ?
Może siedzi teraz przed laptopem próbując skleić słowa, a może odeszła już na zawsze .....




Weronika ***