sobota, 25 kwietnia 2015

...zmiany...czas pędzi...życie ucieka...tak wiele na mnie jeszcze czeka

Och ... ! Ostatnio dosłownie nie mam na nic czasu. Chociaż powoli uczę się nim dobrze gospodarować - znalazłam czas dla przyjaciół i rodziny, a to dla mnie najważniejsze ! 
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Ostatnio w ogóle się nie pokazywałam w tym całym świecie blogspot.com, nie czytałam innych blogów i sama też nic nie pisałam.

Brak natchnienia ? Zero czasu ? Smutek ? Wyścig szczurów?
Zapewne tak, ale obecnie powoli wszystko wraca do normy. Co prawda muszę jeszcze popracować nad sobą, swoim czasem i nauką. Idzie mi to coraz lepiej ^^ 

Oceny, jak oceny ... raz lepsze raz gorsze - poza matematyką jest idealnie ^^ 
Znajomi - Ci co byli, nikt nie odszedł nikt nie doszedł .... chyba, że Ci internetowi z KONFY.
 Z kilkoma się widziałam na koncercie w Warszawie ... ups ... wypaplałam. :P
A skoro już napoczęłam to i postaram się skończyć. :) 
Zaczynając od początku, ale w takim dużym skrócie. 
28 lutego pojechałam na koncert Dawida Kwiatkowskiego w Zabrzu - klub Wiatrak ^^ była moc jak zawsze. Następnie dowiedziałam się o konkursie z Garniera na wygranie biletu VIP na koncert Dawida. Koncert w Warszawie był tylko dla tych co wygrali konkurs - bilety nie były dostępne 
w sprzedaży. 

Wzięłam udział w konkursie. Warunkiem było zakupienie co najmniej 2 produktów z firmy GARNIER CZYSTA SKÓRA zrobienie sobie z nimi zdjęcia, odpowiedzenie na pytanie konkursowe DLACZEGO TO TY POWINIENEŚ WYGRAĆ BILET VIP NA KONCERT DAWIDA KWIATKOSKIWGO?", umieszczenie odpowiedzi i zdjęcia w komentarzu pod zdjęciem  
z regulaminem. Konkurs składał się z 4 tur i z każdej wybierano po 100 osób. Ja wzięłam udział 
w 3 i nie wygrałam. Postanowiłam wziąć udział w 4 i nic. W dniu ogłoszenia wyników - ogłoszono je o 9.00 - wieczorem dostałam prywatną wiadomość z GARNIERA, że wygrałam i proszą o wysłanie zgody i takich tam dupereli. Byłam bardzo zaskoczona, a jeszcze bardziej nie potrafiłam w to uwierzyć, ponieważ informację wysłali mi w PRIMA APRILIS. No cóż wysłałam wszystkie ważne informacje i kilka dni później otrzymałam na e-mail oficjalne zaproszenie. Byłam bardzo zadowolona. Wszystko potęgowała radość, że pojadę do Warszawy. Co prawda na jeden dzień, 
ale to zawsze coś. Koncert odbył się 11 kwietnia. Był to najlepszy koncert w moim życiu. Strefa VIP tylko dla mnie, kanapki, picie .... och . ! KOCHAM CIĘ WRZOSEK <3 tego nie da się opisać. 
Oczywiście przed koncertem wylądowałam w STARBUCKSie, SUBWAYu no i oczywiście 
w BATH&BODY WORKS. 

Wspominam ten dzień pozytywnie, mimo to, że wróciłam do domu bardzo zmęczona, wyczerpana, śpiąca, nieświeża. lecz BYŁO WARTO. ! 
Dla takich chwil się żyje .... dlaczego to opisuję ? Ponieważ ten dzień pokazał mi, że jeżeli czegoś naprawdę pragniemy, z całego serca to żadna siła nas nie powstrzyma. Do Warszawy mam 300 km,

 a mimo to, moja mama się zgodziła i spełnił moje marzenie. KOCHAM CIĘ ! 
Co się jeszcze wydarzyło ? 

Byłam na podpisywaniu płyt Patryka Kumóra, zrobiłam badania dot. nowej choroby, która mnie dopadła, ale na razie wszystko jest ok. 
Dzięki wsparciu rodziny i przyjaciół powoli wszystko wraca do normy. 
Koncert *.* w Warszawie ^^ 

Złote Tarasy - Warszawa ^^  



Z Patrykiem :* 

Z moją kochaną ANGELIKĄ :* 

z TOSHI 

PS. CAŁUJĘ WAS bardzo mocno. ! Zapraszam na snapa - tam naprawdę bardzo dużo się dzieje - CARMELBLUEBERRY

Weronika ***